Jednak sama wielkosc floty nie jest jedynym wyznacznikiem kondycji finansowej firmy.
Zdaję sobie z tego sprawę. Domyślam się tylko, że Spaykerowi właśnie o "statystyki" posiadanej floty chodziło.
Jak słusznie zauważasz niekoniecznie musi to być wyznacznik tego, że firma dobrze sobie radzi i jest w dobrej kondycji.
Ogólnie widzę, że masz bogatą wiedzę na temat tego co się dzieje/działo w tej firmie. Wierzę, że jest to wiedza zgodna ze stanem faktycznym.
Osobiście zastanawiam się co będzie dalej.

Jeśli jest tam faktycznie taki chaos to raczej informacja, która pojawiła się jakiś czas temu, że firma jest na sprzedaż wydaje się być mocno na wyrost - na tym etapie oczywiście.
O sprzedaży można pewnie będzie mówić dopiero wtedy kiedy wyczyści się sprawy, o których piszesz.
Swoją drogą szokujący wydaje się fakt takiego braku nadzoru właścicielskiego i postępowania zarządu. Normalnie jakby to była jakaś firma państwowa albo spółka skarbu państwa.

"Doradca finansowy to człowiek, który obraca twoimi pieniędzmi do momentu, w którym się skończą."