|
Jedno zapytanie do 40
firm leasingowych |
Poleasingowe z 62
firm leasingowych i CFM |
Jerry,
Problemy poruszane w tym watku w zadnym wypadku nie sa polowaniem na czarownice.
Michael, Twoje stwierdzenie jest jak najbardziej trafne.
Najpierw jednak zadajmy sobie pytanie -co to jest nadzor włascicielski. Kto jest wlascicielem spolki omawianego Daimlera ???
Otoz - akcjonariusze,poczawszy od osob prywatnych mieszkajacych na ekskluzywnych jachtach po inne wielkie konsorcja finansowe jak na przyklad konsorcjum ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Na czym skupia sie nadzor wlascicielski? Na kontroli wysokosci akcji (glowny obszar zainteresowan), ma czytania raportow, ewentualnie artykulow w gazetach.
Wartosci akcji i "pików" finansowych latwo jest wytlumaczyc ogolnoswiatowym kryzysem, raporty(te rzeczowe) szykowane sa glownie przez wyspecjalizowane dzialy kontrolingu spolki a gazety...gazety napisza to na co jest obecnie popyt.
Pozwole sobie dalej rozwinac watek nadzoru wlascicielskiego.
W koncu wlasciciele nie po to kupuja akcje zeby nic innego nie robic jak tylko kontrolowac wszystkie procesy w spolkach nalezacych do korporacji ktorej czesc "posiadaja".
W tym celu zartudnia sie prezesow, dyrektorow, managerow , to oni sa reprezentantami tych faktycznych wlascicieli, i to na nich spoczywa ciezar kontroli i umiejetnej metody zarzadzania firmami.
Wielu znich swoje obowiazki utozsamia wrecz z poczuciem "bycia wlascicielem lub wspolwlascicielem". Jednak trzeba pamietac ze istnieja tez przypadki dyrektorow i prezesow ktorzy swoje obowiazki traktuja jak "prace u kogos", dzisiaj tu ..jutro tam....
I to jest najwieksza bolączka obecnie zaistnialej sytuacji.
Brak zainteresowania ze strony najwyzszego managementu spolek wynikajacy z roznych powodow.
Poczawszy od kultury osobistej i wychowania, przez brak wiedzy i przygotowania merytorycznego aż do ukierunkowania wylacznie na wlasny PR.
Dodatkowo czesto zdaza sie ze prezes otacza sie ludzmi o podobnych zachowaniach jak on sam.(stad pewnie powiedzenie o rybie, co sie sie psuc zaczela).
szaman napisał(a):Taka fajna firma była jeszcze na początku wieku, fajni ludzie, fajnie się pracowało. Szkoda dorobku i porządnych ludzi ale jak słyszałem co tam się działo to ciarki przechodziły po plecach.
Dlatego tez mam nadzieje ze strona www, ktora w najblizszym czasie sie ukaze (konkretne przypadki DFM i MBL) pomoze uchronic wiele firm przed historia z Daimlera 1.
Taka fajna firma była jeszcze na początku wieku, fajni ludzie, fajnie się pracowało. Szkoda dorobku i porządnych ludzi ale jak słyszałem co tam się działo to ciarki przechodziły po plecach.